Czas otworzyć ogród i park Pałacu Wilanowskiego dla mieszkańców Warszawy!
W miniony weekend na dziedzińcu i przedpolu Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie odbyła się komercyjna impreza Circoloco. Mieszkańcy Wilanowa od godz. 16.00 do 4.00 nad ranem musieli znosić dudnienie basów, które docierało aż na sąsiednie Stegny i Ursynów. Wszystko w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody Morysin i na terenie unikatowego zabytku, do którego na co dzień zwykli mieszkańcy mają ograniczony dostęp. W związku z tymi skandalicznymi okolicznościami, domagamy się dymisji Dyrektora Muzeum, Pawła Jaskanisa, oraz bezpłatnego udostępnienia pałacowych terenów zielonych mieszkańcom Warszawy.

Podsumujmy to, co już wiemy o aferze CircoLoco:
Zignorowane ostrzeżenia i brak kluczowych zezwoleń
Wydarzenie odbyło się za wiedzą władz Warszawy. Początkowo miało nawet patronat Prezydenta Rafała Trzaskowskiego, który wycofano dopiero pod naporem narastającej fali społecznej krytyki. Ratusz od samego początku wiedział o zagrożeniu. Przed imprezą Radna m. st. Warszawy, Marta Szczepańska, w imieniu Miasto Jest Nasze złożyła oficjalną interpelację, żądając profesjonalnych pomiarów hałasu. Nasz głos wspierała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ), ostrzegając, że lokalizacja tak głośnego eventu w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody to błąd. Miasto zignorowało merytoryczne argumenty, rezygnując z roli strażnika norm środowiskowych. Służby miejskie nie dokonały nawet pomiarów hałasu na terenie imprezy. Co więcej, organizatorzy nie wystąpili o zezwolenie na odstępstwo od zasad chroniących tamtejsze siedliska gatunkowe, w związku z czym RDOŚ zapowiada zgłoszenie sprawy na policję.
Dla nas, mieszkańców Wilanowa, ta sytuacja to szczyt hipokryzji i arogancji władz pałacu. Od lat wmawia nam się, że musimy płacić za wstęp do ogrodów, żeby chronić przed zbyt dużą presją odwiedzających zabytkowy park. Tymczasem w ostatni weekend ten rzekomo nietykalny teren zamienił się w plac festiwalowy. Do czwartej rano słuchaliśmy dudnienia basów, które terroryzowało nie tylko mieszkańców, ale też dzikie zwierzęta w rezerwacie Morysin. Skoro komercyjny rave z tysiącami uczestników nie szkodzi zabytkom, to dlaczego mają im szkodzić spacerujący warszawiacy? Ogrody przy Pałacu w Wilanowie to nie prywatny folwark. Czas otworzyć park dla wszystkich. - mówi Marta Marczak, mieszkanka Wilanowa i członkini Miasto Jest Nasze
Ekstremalne zagrożenie dla przyrody
Scena i gigantyczna infrastruktura zostały ustawione tuż przy rezerwacie przyrody Morysin. Jest to dom dla wielu dzikich zwierząt, w tym bobrów, wydr i borsuków, a także miejsce gniazdowania licznych gatunków ptaków znajdujących się obecnie w okresie lęgowym. Narażenie ich na całonocny hałas i uciążliwe oświetlenie podważa wszelkie zasady współistnienia miasta z naturą.
Mieszkam na Żoliborzu gdzie jest pięć publicznych parków i codziennie widzę, jak ogromną różnicę robi dostęp do zielonych przestrzeni publicznych — to miejsca odpoczynku, spotkań i zwykłego oddechu od miasta. Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego mieszkańcy Wilanowa nadal są pozbawieni podobnego miejsca. Ogród i Park wilanowski, które pełnią przede wszystkim funkcję publiczną powinny zostać otwarte dla mieszkańców, bo zieleń nie może być luksusem tylko dla wybranych dzielnic. - Barbara Jędrzejczyk, radna dzielnicy Żoliborz, Miasto Jest Nasze
Konflikt interesów dyrekcji Pałacu
Dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie, Paweł Jaskanis, do niedawna był członkiem rady konsultacyjnej OmenaArt Foundation – podmiotu będącego oficjalnym mecenasem i partnerem społecznym tej imprezy. Widzimy tu rażący konflikt interesów, dlatego żądamy jego dymisji. Nasz postulat: Ogrody dla wszystkich, nie dla wybranych!
Postulujemy wprowadzenie darmowego i bezwarunkowego wstępu do parku i ogrodu Pałacu w Wilanowie dla mieszkańców. Muzeum, Pałac i ogród z parkiem powinny pełnić funkcję publiczną, a nie służebną wobec prywatnych fundacji. Przez lata słyszeliśmy, że ta przestrzeń musi pozostać biletowana, aby chronić ją przed degradacją. W świetle ostatnich wydarzeń nie widzimy najmniejszych podstaw do utrzymywania takiego stanu rzeczy. Inne historyczne założenia w Warszawie, takie jak Łazienki Królewskie, pozostają bezpłatnie otwarte dla odwiedzających przez cały rok.
Nie może być tak, że na co dzień mieszkańcy mają ograniczony dostęp do parku pałacowego, ale milionerzy mogą sobie w nim organizować imprezę do rana z użyciem ciężkiego sprzętu. Ta skrajna nierówność w traktowaniu mieszkanek i mieszkańców Warszawy przez dyrekcję Pałacu musi się skończyć. Otwarcie parku pałacowego i zwolnienie mieszkańców z biletów wstępu to forma wynagrodzenia im tego, czego musieli doświadczyć w związku z imprezą CircoLoco. Chodzi też pokazanie, że wszyscy mamy w Warszawie równe prawa w dostępie do wspólnego dobra. - Jan Mencwel, radny Warszawy, Miasto Jest Nasze
W Wilanowie wciąż brakuje publicznego, ogólnodostępnego parku z prawdziwego zdarzenia. Miasteczko Wilanów to jedyne w Warszawie duże osiedle mieszkaniowe bez parku. Istotnym kontekstem dla niniejszego wniosku jest również niedawny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z kwietnia 2026 r., uchylający miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla kluczowego terenu w Miasteczku Wilanów (rejon al. Rzeczypospolitej). Plan ten przewidywał funkcje zieleni oraz oświaty, natomiast jego uchylenie otwiera drogę do intensywnej zabudowy mieszkaniowej. W tej sytuacji dostęp do istniejących terenów zielonych nabiera jeszcze większego znaczenia społecznego, dlatego też apelujemy by Ministerstwo uwzględniło w wysokości dotacji podmiotowej Pałacu różnicę opłat za bilety wstępu do ogrodu, które nie stanowią kluczowego źródła utrzymania placówki.
Tereny wilanowskich ogrodów przeszły szeroko zakrojoną rekultywację, sfinansowaną ze środków publicznych. Tym bardziej zasadne i sprawiedliwe jest ich pełne otwarcie dla wszystkich Mieszkańców naszego Miasta i przywrócenie funkcji publicznej Parkowi i Ogrodom Wilanowskim.
Utworzyliśmy petycję w sprawie otwarcia parku i ogrodu przy Pałacu w Wilanowie dla mieszkańców i mieszkanek Warszawy:
Udostępnij materiał:
PoDOBNE artykuły

Zakole Wawerskie trzeba chronić. Składamy petycję do miasta!

Dzik jest dziki, Warszawa jest uparta. Dlaczego Ratusz odrzuca naukę?
