Północny Kamionek rośnie bez szkoły. Chcemy analizy dodatkowej placówki przy Siennickiej

Na północnym Kamionku w ostatnich latach powstały i nadal powstają tysiące nowych mieszkań. Aleje Praskie, MetroArt oraz kolejne inwestycje przy Żupniczej, Chrzanowskiego, Siennickiej, Drwęckiej czy Podskarbińskiej przyciągają nowych mieszkańców, w tym wiele rodzin z dziećmi. Za rozwojem zabudowy nie nadąża jednak infrastruktura edukacyjna.

Pliki do pobrania
Północny Kamionek rośnie bez szkoły. Chcemy analizy dodatkowej placówki przy Siennickiej

Dzieci z nowych osiedli mają dziś daleko do najbliższych szkół podstawowych. Z centralnej części rozwijającego się obszaru do Szkoły Podstawowej nr 255 przy Kamionkowskiej jest ponad kilometr, a do szkoły SP 72 przy ul. Paca niewiele mniej. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja mieszkańców osiedli położonych bliżej torów kolejowych.

W wielu krajach osiedla mieszkaniowe powstają równolegle z infrastrukturą publiczną. Na Pradze-Południe jest niestety odwrotnie. Postulat zabezpieczenia terenu przy ul. Żupniczej pod budowę szkoły dla północnego Kamionka pojawia się już od 2011 roku. Dopiero teraz miasto zbliża się do finalizacji zakupu działki. Nawet jeśli uda się go zakończyć w przyszłym roku, nadal pozostanie przygotowanie projektu, zabezpieczenie finansowania i sama budowa szkoły. Oznacza to kolejne lata oczekiwania - burmistrz Kucharski na sesji mówił o 8 latach.

Miejskie standardy mówią jasno: szkoła powinna być blisko

Warszawa sama określiła standardy dostępności szkół. W miejskim dokumencie Szkoła dobrze zaprojektowana wskazano, że szkoła podstawowa powinna obsługiwać teren znajdujący się w odległości około 500-800 metrów, liczonej po rzeczywistej drodze dojścia pieszego.

Podobną zasadę przyjęto w warszawskich lokalnych standardach urbanistycznych dotyczących inwestycji realizowanych w trybie lex deweloper. Także tam 800 metrów stanowi maksymalną odległość nowej zabudowy mieszkaniowej od szkoły podstawowej.

To dobrze współgra z deklarowaną przez Warszawę ideą „wygodnej lokalności” - miasta, w którym podstawowe usługi są dostępne blisko miejsca zamieszkania. Szkoła podstawowa jest jednym z najbardziej oczywistych przykładów takiej usługi.

Mińska nie rozwiązuje problemu

Jednym z pomysłów Zarządu Dzielnicy na ograniczenie problemu przepełnienia szkół i ryzyka dwuzmianowości jest przystosowanie na potrzeby edukacyjne budynku Centrum Kształcenia Ustawicznego przy ul. Mińskiej.

Nasze analizy dostępności pieszej pokazują jednak, że takie rozwiązanie nie poprawia w żaden sposób sytuacji mieszkańców nowych osiedli. Duża część zabudowy pomiędzy Mińską, Chrzanowskiego, Chodakowską i Siennicką nadal pozostawałaby poza zasięgiem 800 metrów dojścia pieszego, a dla wielu rodzin droga do szkoły przekraczałaby kilometr.

To odległości, przy których coraz więcej rodziców zaczyna rozważać codzienne podwożenie dzieci samochodem. Tak duży rejon szkoły utrudnia również budowanie lokalnych więzi - dzieci z jednej części dzielnicy chodzą do placówki oddalonej od miejsca, w którym mieszkają i spędzają większość czasu.

Żupnicza jest potrzebna. Ale może nie wystarczyć

Planowana szkoła przy ul. Żupniczej zdecydowanie poprawiłaby sytuację mieszkańców osiedli położonych w rejonie Mińskiej, Żupniczej i kompleksu SOHO. Nowoczesna szkoła, podobna do nowych placówek budowanych na Ursusie czy Pradze-Północ, jest na Kamionku bardzo potrzebna. Jednak nie jest to lokalizacja wystarczająca.

Mieszkańcy Alei Praskich oraz nowych inwestycji przy Drwęckiej, Iławskiej czy Siennickiej nadal będą mieli do szkoły stosunkowo daleko. Dlatego chcemy, aby Urząd Dzielnicy przeanalizował również możliwość przywrócenia funkcji szkolnej przy ul. Siennickiej - na przykład w formie filii przyszłej szkoły przy Żupniczej.

W budynku przy Siennickiej szkoła już kiedyś funkcjonowała. Została wygaszona w okresie wcześniejszego niżu demograficznego. Lokalizacja ma również istotny atut w postaci istniejącej bazy sportowej.

Z punktu widzenia mieszkańców szybko rozwijającej się części Grochowa i Kamionka taki wariant byłby znacznie korzystniejszy niż adaptacja budynku przy Mińskiej. Pozwoliłby objąć szkołą położoną blisko domu także dzieci z osiedli znajdujących się dalej od Żupniczej.

Szkoła podstawowa powinna być pod domem

Chcemy, aby przyszłość szkoły przy Żupniczej oraz możliwość utworzenia dodatkowej placówki przy Siennickiej zostały przeanalizowane wspólnie, w oparciu o rzeczywiste dojścia piesze, liczbę mieszkańców nowych osiedli i prognozy demograficzne.

Będziemy wracać do tego tematu na posiedzeniach Komisji Oświaty oraz podczas sesji Rady Dzielnicy Praga-Południe.

Rozwój miasta nie może kończyć się na wydawaniu pozwoleń na kolejne mieszkania. Za nowymi osiedlami muszą nadążać szkoły, przedszkola i pozostałe usługi publiczne. Jeżeli Warszawa sama przyjmuje standard, zgodnie z którym szkoła podstawowa powinna znajdować się w zasięgu krótkiego spaceru od domu, ten standard nie może pozostawać wyłącznie na papierze.

Udostępnij materiał: