Raport z kontroli radnych ws. opóźnień w rozbudowie Szkoły Podstawowej nr 215 przy Kwatery Głównej w Warszawie
Kilka dni temu odbyliśmy kontrolę w urzędzie dzielnicy związaną z opóźnieniem w realizacji rozbudowy szkoły podstawowej nr 215. Przygotowano wszystkie dokumenty, o które wnioskowaliśmy. Na miejscu obecny był także wiceburmistrz Polinceusz sprawujący nadzór nad inwestycją, naczelnik Agnieszka Stryjewska oraz inspektor Iwona Sadowska.

Skupiliśmy się na wątku, który bezpośrednio przyczynił się do opóźnienia w oddaniu szkoły, czyli przyłączeniu prądu przez Stoen Operator. Dla przypomnienia: stanowisko Urzędu Dzielnicy Praga–Południe jest takie, że Stoen Operator nie wywiązuje się z harmonogramu rozpisanego w umowie przyłączeniowej. Stoen w swoim oświadczeniu broni się, argumentując, że opóźnienia wynikały z licznych zmian w projekcie: zwiększenia mocy z 300 do 450 kW, ciepłociągu na pierwotnym położeniu stacji transformatorowej, a także braku pełnych praw do korzystania z działki. Zweryfikowaliśmy tezy obu stron.
Pierwsza umowa przyłączeniowa z firmą Stoen została podpisana 7.09.2023 r. i zakładała doprowadzenie prądu w ciągu 18 miesięcy, czyli do marca 2025 r. Jest to fakt często przytaczany w mediach, również przez Radę Rodziców. Jeśli chodzi o zwiększenie mocy, to rzeczywiście Urząd Dzielnicy Praga-Południe zmienił koncepcję i zdecydował o zmianie instalacji gazowej w kuchni na elektrycznej w projekcie, co wymagało zwiększenia mocy z 300 do 450 kW. Niejasne jest dla nas, dlaczego tak późno podjęto tak kluczową decyzję. I teraz dochodzimy do pierwszego ciekawego faktu.
Tu warto jeszcze dodać jeden kontekst: szkoły nie budowano w trybie projektuj i buduj, tylko najpierw przygotowano pełną dokumentację projektową, tak by wyłonić jedynie firmę wykonawczą, która podejmie się rozbudowy szkoły. To normalna praktyka przy tego typu inwestycjach, by możliwie skrócić czas samej inwestycji. Pierwszy przetarg na rozbudowę SP 215 ogłoszono 20.02.2024 r. I co się okazało? Jeden z oferentów w pytaniu z 11.03.2024 r. zauważył, że suma mocy instalacji elektrycznej (444 kW) w projekcie jest większa niż zakłada umowa przyłączeniowa ze Stoen uzgodniona przez Urząd na 300 kW.

Nigdzie w dokumentacji nie zaznaczono, że zmiana umowy przyłączeniowej jest w toku, a będzie to miało kluczowe znaczenie dla projektu, który przecież formalnie jest zamknięty.
W dniu 14.05.2024 r. został podpisany aneks do umowy ze Stoen Operator, który zmienił potrzebną moc z 300 kW do 450 kW. Narzuca on zupełnie nowe warunki całego projektu. O ile przy mocy 300 kW wystarczyło wymienić urządzenia w istniejącej stacji transformatorowej, to przy 450 kW potrzebne już było zasilanie z dwóch źródeł i zupełnie nowa stacja transformatorowa.


Co więcej aneks ten narzuca Urzędowi uzgodnienie lokalizacji stacji na etapie projektu budowlanego m.in. ze Stoen Operator.

Problem w tym, że skończył się już wówczas etap projektu budowlanego i Urząd Dzielnicy całkowicie scedował na Stoen Operator uzgodnienia stacji transformatorowej również z innymi gestorami takimi jak Veolia, ale do tego dojdziemy później.
Ostatecznie wyłoniono firmę, która miała wykonać rozbudowę szkoły: Baudziedzic sp. z o.o. Umowę podpisano 11.07.2024 r. i określono w niej 30.04.2026 r. jako datę oddania inwestycji, tak by mieć 4 miesiące na odbiory techniczne i przygotowanie szkoły do rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
Inwestycja rusza, rodzicom obiecano, że w roku szkolnym 2026/27 dzieci będą już mogły wrócić do placówki na ul. Kwatery Głównej. Można też podpisać konkretną umowę na dostarczenie prądu. Tymczasem umowę ze Stoen Operator, która warunkuje harmonogram dostarczenia prądu podpisano dopiero 29.01.2025. Dlaczego tak późno? Tego w czasie kontroli nie wyjaśniono, a wynikło dopiero w czasie analizy dokumentów po zakończeniu spotkania.
W umowie tej określono termin wykonania przyłącza przez Stoen Operator do 18 miesięcy od podpisania umowy, co oznacza, że wypadał on 29.07.2026 r., czyli zaledwie na miesiąc przed rozpoczęciem roku szkolnego. A przecież należało jeszcze pełne odbiory i przeprowadzić szkołę z budynków zastępczych.

W tym miejscu warto spojrzeć na Obowiązki Klienta, czyli Urzędu Dzielnicy Praga-Południe. To na nim spoczywa zaprojektowanie części budowlanej stacji. Tymczasem od miesięcy jesteśmy już na etapie, w którym projektowanie całej inwestycji jest dawno zakończone i trwa budowa.

Nie jest dla nas jasne, kto powinien na tym etapie wykrywać kolizje stacji z innymi gestorami sieci. Czytając literalnie umowę, to projektant po stronie Urzędu jest tą stroną, która uzgadnia ten element ze wszystkimi stronami, w tym z firmą Stoen. Nie wiemy, jakie są powszechne praktyki w takich sytuacjach, wiemy jednak, że w tej sytuacji z dokumentów i przebiegu sprawy wynika, że Dzielnica w dużym stopniu polegała na firmie Stoen w zakresie uzgodnień lokalizacji stacji, zamiast aktywnie je koordynować ze względu na ryzyko kolizji z gestorami, co już bezpośrednio doprowadziło do opóźnień.
Dopiero w lutym 2026 r., czyli na 5 miesięcy przed planowanym przyłączeniem, Stoen Operator wysłał wiadomość do projektanta z pytaniem, czy możliwe jest przesunięcie stacji transformatorowej ze względu na negatywne uzgodnienie obecnego projektu przez Veolię w związku z kolizją z ciepłociągiem. Uzgodnienie tak dużej zmiany, czyli lokalizacji stacji transformatorowej, musiało doprowadzić do opóźnienia całości inwestycji. Ponadto 10.02.2026 r. podpisano również aneks z generalnym wykonawcą, który przesuwa oddanie całej inwestycji na 31.07.2026 r.
Robi się zatem nerwowo, tymczasem ani rodzice, ani radni nic nie wiedzą o potencjalnych problemach. Urząd Dzielnicy gwarantuje, że terminy będą dotrzymane. Co więcej w lutym odbywa się rekrutacja do klas pierwszych. Nie wstrzymano jej, a rodzicom, że szkoła na pewno zostanie oddana na czas. Nie powstał żaden plan awaryjny. W marcu podczas sesji Rady Dzielnicy dalej nie poinformowano radnych o możliwych opóźnieniach. Co więcej, zapewniano, że prace przebiegają zgodnie z harmonogramem.
Chociaż daleko było do realizacji przyłącza energetycznego, o opóźnieniu poinformowano rodziców dopiero na początku czerwca. Zaraz potem w aneksie do umowy z 17.06.2026 r. zapisano, że Stoen dostarczy przyłącze do 31.01.2027 r., z czego kluczowa moc 350kW ma być dostarczona do 15.10.2026 r. Tym samym o tym, że czeka ich kolejny semestr w zastępczych lokalizacjach, rodzice dowiedzieli się tuż przed wakacjami
Z analizy dokumentów wynika, że odpowiedzialność za opóźnienia jest rozmyta między Urząd Dzielnicy Praga-Południe a firmę Stoen Operator. Nie można w 100% mówić o winie Stoen Operator. Co więcej, Urząd Dzielnicy nie przygotował planu awaryjnego ani nie poinformował w odpowiednim czasie rodziców i radnych o ryzyku opóźnienia.
Zabrakło prawidłowego zarządzania ryzykiem w sytuacji, gdy termin realizacji przyłącza ustalony na koniec lipca nie zostawiał praktycznie żadnej elastyczności. Podczas sesji Rady Dzielnicy burmistrz Polinceusz poinformował, że urząd otrzymał nieoficjalne zapewnienie, że firma Stoen zakończy prace wcześniej. Nie można jednak tak poważnych inwestycji opierać o ustne ustalenia. Co więcej, inwestycja rozbudowy SP 215 została wpisana przez Biuro Inwestycji jako strategiczna pod względem przyspieszenia uzgodnień z gestorami. Nie znalazło to jednak żadnego odzwierciedlenia w praktyce.
Podsumowanie pytań, które nasunęły się nam w czasie analizy dokumentów:
- Dlaczego zdecydowano się na publikację przetargu na budowę, gdy realnie projekt w zakresie energetycznym nie został jeszcze uzgodniony?
- Dlaczego tak późno podpisano umowę ze Stoen Operator po podpisaniu umowy z wykonawcą?
- Czy na pewno to nie Urząd Dzielnicy Praga-Południe z projektantem szkoły powinni ustalać lokalizację stacji transformatorowej z innymi gestorami sieci zamiast polegać na Stoen? Wówczas możliwe byłoby szybsze wychwycenie kolizji z siecią Veolia.
- Co wydarzyłoby się, gdyby jeden z oferentów nie wychwycił niespójności w zakresie mocy w projekcie?
- Dlaczego od początku nie informowano o ryzyku opóźnienia?
Dokumenty nie pozwalają stwierdzić jednoznacznie, że wyłączną winę ponosi firma Stoen. Przeciwnie: pokazują, że problem dotyczący przyłącza energetycznego był znany już na etapie przetargu oraz że zwiększenie mocy zasadniczo zmieniło warunki techniczne przyłączenia, a Dzielnica jako inwestor nie zabezpieczyła odpowiednich planów awaryjnych w sytuacji ryzyk związanych z lokalizacją stacji, kolizjami i harmonogramem. Szukaliśmy innych przykładów inwestycji w Warszawie, które byłyby opóźnione z winy firmy Stoen Operator i takich nie znaleźliśmy. Tym samym stwierdzamy, że firma Stoen mogła mieć swój udział w opóźnieniach, ale kluczowa jest odpowiedzialność polityczna i zarządcza spoczywająca na Urzędzie Dzielnicy.
Kontrolę przeprowadzili radni dzielnicowi klubu Razem-Miasto Jest Nasze: Inga Domańska, Robert Migas i Dorota Spyrka
Raport sporządził Robert Migas
Udostępnij materiał:
PoDOBNE artykuły

II Prawobrzeżna Piesza Masa Krytyczna za nami - walka o lepszą Targową i Grochowską trwa

Puste witryny – czy ulice mogą lepiej wyglądać, a miasto lepiej wykorzystywać swoje zasoby?
