#presjamasens. Rząd w końcu daje mieszkańcom narzędzia kontroli nad AirBnb, ale widzimy wciąż luki.

Po raz pierwszy w rządowym projekcie pojawia się decyzyjność wspólnot i spółdzielni! Jest to kwestia kluczowa dla zatrzymania niekontrolowanego rozwoju airbnb. Dla nas to oczywiste, że mieszkańcy powinni decydować o tym, czy chcą, żeby w ich sąsiedztwie ktoś prowadził psuedohotelarski biznes, w wielu przypadkach bardzo uciążliwy dla stałych mieszkańców.

Treść pisma do ministerstwa
#presjamasens. Rząd w końcu daje mieszkańcom narzędzia kontroli nad AirBnb, ale widzimy wciąż luki.

ALE! Na poziomie wspólnot i spółdzielni mamy duży problem systemowy z aktywnością właścicieli mieszkań – w wielu budynkach spora część mieszkań jest wynajmowana, a zbieranie podpisów pod uchwałami / uzyskiwanie zgody zgromadzenia SM to prawdziwa droga przez mękę. Żeby mieszkańcy faktycznie mieli sprawczość w temacie najmu krótkoterminowego należy uprościć procedurę i wprowadzić głosowanie zwykłą większością.

‍

Ustawa powinna też wprowadzać specjalną procedurę dla spółdzielni mieszkaniowych, tak by decyzje mogli podejmować mieszkańcy poszczególnych budynków a nie gremialnie wszyscy członkowie spółdzielni (przypominamy, że przykładowo SM Bródno ma 26 tys. członków).

‍

Poza tym autopoprawka zakłada mechanizm wprowadzenia zakazu prowadzenia najmu krótkoterminowego a nie konieczność uzyskania zgody. Obawiamy się, że w takiej sytuacji skutki wejścia w życie ustawy będą dużo bardziej ograniczone niż w przypadku mechanizmu zaproponowanego w poselskim projekcie PL2050.

‍

Aktualna wersja projektu rządowego daje właścicielom airbnb aż pół roku na zakończenie biznesu po podjęciu uchwały przez wspólnotę / SM – w tym zakresie również niestety widzimy pole do nadużyć.

‍

Ola Lelito i Kuba Czajkowski w czwartek 3 września w Sejmie

‍

Wracają uprawnienia dla samorządów! W pierwotnej wersji przygotowanej przez ministra Rasia samorządy miały prawo ustanawiania stref z zakazem airbnb. Takie rozwiązanie było na tyle zero-jedynkowe, że nie wierzyliśmy, że będzie realnie stosowane przez samorządy, które np. w Warszawie lepiej rozumieją interesy biznesmenów niż mieszkańców (przypominamy o współpracy na linii Airbnb – Warszawa za pośrednictwem Warszawskiej Organizacji Turystycznej). Przepisy znajdujące się w autopoprawce dają szersze możliwości, w tym ustanowienie limitów czasowych, co wydaje się bardzo sensownym rozwiązaniem.

‍

Najlepiej byłoby pójść jeszcze krok dalej i dać samorządom prawo do wprowadzania systemów licencyjnych i pobierania z tego tytułu opłat. Nie satysfakcjonuje nas też data wejścia w życie najważniejszych przepisów, czyli tych dotyczących wspólnot i samorządów, tj. 1 stycznia 2028 r. Już teraz problem najmu krótkoterminowego jest na tyle duży, że będziemy domagali się przesunięcia tego terminu na wyraźnie wcześniejszy.

‍

Przy wszystkich zastrzeżeniach kierunek zmian oceniamy pozytywnie. Cieszy nas, że jeszcze raz się okazało, że #presjamasens.

Udostępnij materiał: