Jak się okazuje, prezes PiS osobiście planował wielki deweloperski interes związany ze spółką Srebrna i jej majątkiem. O Srebrnej i planach budowania tam ogromnego wieżowca pisaliśmy zresztą wielokrotnie. Na taśmach GW na jaw wychodzi m.in. to, że Kaczyński był przekonany, że władze Warszawy blokują inwestycję celowo. A także liczył, że uda się ją zrealizować za kredyt w państwowym banku.
Być może ten materiał zatrzęsie polityką - trudno ocenić. Nas to jednak jakoś nie dziwi. Budowanie wieżowców na wuzetkach, których wydanie jest uzależnione od chodów w Ratuszu? Jarosław Kaczyński słowem nawet nie zająknął się o architekturze czy tym jak taka budowla wpłynie na miasto. Lider partii, która na ustach ma „dobro wspólne” okazał się zwykłym deweloperem. Tyle, że z większymi plecami niż przeciętny - ale za to bez konta w banku i własnego samochodu...
Udostępnij materiał:
PoDOBNE artykuły


NIE dla wyburzenia modernistycznego pawilonu na Osiedlu Hansenów - złożyliśmy wniosek o wpis osiedla do rejestru zabytków

